Batoniki idealne po siłowni, do pracy albo gdy nagle najdzie ochota na coś słodkiego. Ale jako przekąskę jestem w stanie zjeść tylko pół takiego, bo są bardzo zapychające, przez dużą ilość pełnowartościowych składników. Dlatego w moim przypadku idealnie sprawdzają się jako rodzaj śniadania do pysznej kawki lub na głoda po wypocinach na siłowni
Ps. Jestem mile zaskoczona liczbą wyświetleń na blogu w ostatnich dniach. Dziękuję! I zapraszam po więcej. Bo więcej czytelników to większa motywacja ;)
Składniki:
- 50 g płatków pszennych
- 50 g płatków owsianych
- 50 g płatków żytnich
- 50 g płatków jęczmiennych
- 2 łyżki owoców goji
- 2 łyżki rodzynek
- 2 łyżki orzechów ziemnych niesolonych
- 2 łyżki pestek dyni
- 3 łyżki miodu
- 1/2 tabliczki gorzkiej czekolady
- 3 łyżki mleka
- 1/2 banana
* ilość i rodzaj składników dowolna - można dać różne płatki lub jeden rodzaj, ulubione orzechy i inne owoce suszone, siemię lniane itp
Wykonanie:
Orzechy ziemne posiekać i wymieszać w misce z resztą suchych składników. Jeśli miód jest skrystalizowany należy go lekko podgrzać i rozpuścić - ja robię to w kubku w mikrofalówce. Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej z mlekiem. Suche składniki wymieszać z miodem i czekoladą. Banana rozgnieść widelcem i także dodać do masy. Wszystkie składniki dokładnie wymieszać rękami. Mieszaninę przełożyć do keksówki, mocno ugnieść i włożyć do lodówki najlepiej na całą noc. Gdy całość stwardnieje delikatnie pokroić na batoniki.
1 porcja = ok. 50 g



















