Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolacja bez węgli. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolacja bez węgli. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 marca 2016

cukinia nadziewana mięsem mielonym


     Pogoda kompletnie nie nastraja wiosennie, wręcz odwrotnie. Niektórzy mogą mieć cały czas ochotę na ciepłe rozgrzewające, wręcz zimowe dania - nie ma się co dziwić. Osobom, które mają ochotę na lekko pikantne danie, jednak z małym wiosennym akcentem i pełną gamą kolorów takie faszerowane cukinie powinny przypaść do gustu. Takie barwy na talerzu trochę rozjaśnią Wam te szarości za oknem i może w końcu przywołają tę upragnioną wiosnę. 

Składniki:
- 2 średnie cukinie
- 300 g mięsa mielonego z indyka
- 1 mała cebula
- 2 ząbki czosnku
- 1 mały słoiczek koncentratu pomidorowego
- ok. 200 g mieszanki mrożonych warzyw meksykańskich (u mnie z Lidla)
- 1/3 puszki kukurydzy
- kilka łyżek oliwy z oliwek
- 1 łyżeczka ziół prowansalskich
- 1 łyżeczka bazylii
- 1 łyżeczka oregano
- 1/2 łyżeczki chilli
- 1/2 łyżeczki czerwonej papryki
- szczypta soli i pieprzu
- 1 mozzarella light

Wykonanie:
Mięso mielone podsmażyć z posiekaną cebulą i przeciśniętym przez praskę czosnkiem. Dodać mrożone warzywa, kukurydzę oraz przyprawy. Całość wymieszać z koncentratem pomidorowym. Cukinie przeciąć wzdłuż i wydrążyć dość głęboko, najlepiej przy użyciu łyżki, jednak należy uważać, żeby nie uszkodzić brzegów cukinii. Wydrążone miejsca posmarować odrobiną oliwy z oliwek i posypać solą. Wypełnić nadzieniem, całość można posypać dodatkowo oregano. Zapiekać pod folią aluminiową ok. 30-40 minut w 170 stopniach. Gdy cukinie będą już lekko miękkie na wierzch ułożyć plastry mozzarelli i ponownie zapiekać ok. 10 minut w 180 stopniach.


piątek, 19 czerwca 2015

sałatka ze szparagami, szynką długodojrzewającą i jajkiem w koszulce


     Taką sałatkę mogłabym jeść codziennie. Konkretna, sycąca, ale nie zalana ciężkim sosem. Zdecydowanie moja ulubiona w tym sezonie. No, może na równi z tą z camembertem na ciepło i truskawkami ;)

Składniki:
- duża garść mixu sałat
- pomidor
- zielony ogórek
- kilka plastrów szynki długodojrzewającej
- kilka łodyg zielonych szparagów
- 1 jajko
- ulubione pestki do posypania - u mnie sezam, słonecznik, pestki dyni

Składniki na sos:
- 1,5 łyżeczki musztardy
- 1 łyżka miodu
- 1 łyżka oliwy z oliwek
- 1-2 łyżki wody
- szczypta soli i pieprzu

Wykonanie:
Pomidora, ogórka pokroić i wymieszać z mixem sałat. Ułożyć na talerzu, a następnie dołożyć pokrojoną na mniejsze kawałki szynkę. Jajko ugotować w koszulce lub na półmiękko w skorupce - efekt będzie podobny. W szparagach odłamać zdrewniałe części, opłukać i ugotować najlepiej na parze lub zbalnszować we wrzątku. Pestki uprażyć na suchej patelni. Wymieszać składniki na sos. Na sałacie ułożyć szparagi, całość polać sosem, a następnie posypać pestkami. Na wierzch ułożyć naciętę jajko, aby żółtko swobodnie się rozlało.





1 porcja = cała porcja sałatki

Letnie oczyszczenie

niedziela, 21 grudnia 2014

ryba pieczona w warzywach


     Alternatywa do tradycyjnej smażonej ryby po grecku, więc swobodnie można zaserwować ją podczas wigilijnej kolacji. I zapewniam, że członkowie rodziny nie powinni narzekać ;) Ale jest to też pomysł na zdrowy obiad :)

Składniki:
- 3 filety z mintaja
- 1 duża marchewka
- 1 średnie jabłko
- 1/3 pora
- garść liści szpinaku
- 1/2 cytryny
- 1/3 pomarańczy
- oliwa z oliwek
- szczypta soli, świeżo mielonego pieprzu, suszonego koperku, przyprawy do ryby

Wykonanie: 
Marchewkę i jabłko zetrzeć na tarce o dużych oczkach, a pora i szpinak posiekać. Wszystkie warzywa wymieszać ze sobą. Rybę nasmarować oliwą z oliwek i oprószyć z obu stron przyprawami. Ułożyć w naczyniu żaroodpornym. Następnie skropić sokiem z cytryny i na każdej rybie ułożyć plastry pomarańczy. Na rybę wyłożyć mieszankę warzyw. Z wierzchu można ponownie posypać koperkiem. Całość zakryć pokrywką (jeśli posiadamy naczynie z pokrywką) lub folią aluminiową i zawinąć na bokach. Włożyć do piekarnika nagrzanego na 180 stopni i piec 25-30 minut.





1 porcja = 1 filet w warzywach


Świąteczna rybka Lekkie Święta Wigilia 2014 Lekkie niskokaloryczne Święta oraz Sylwester

wtorek, 9 grudnia 2014

krem z pieczonej papryki z groszkiem ptysiowym z ciecierzycy


     Idziesz do pracy - ciemno i zimno. Wracasz z pracy - ciemno i zimno. Jedyne o czym marzę po takim powrocie to wejście pod kocyk z miseczką ciepłej zupy. Krem z pieczonej papryki nadaje się do tego idealnie - doskonale rozgrzewa. Muszę przyznać, że ta zupa to chyba mój faworyt wśród kremów. Nie wiedziałam, że pieczona papryka może nadać takiego boskiego aromatu ;)

Składniki na zupę:
- 3 średnie papryki
- 1/2 czerwonej cebuli
- 2 ząbki czosnku
- kilka listków bazylii
- 500 ml bulionu
- 2 liście laurowe
- 3 łyżki sosu sojowego
- oliwa z oliwek
- szczypta soli, pieprzu,
- 1 łyżeczka słodkiej papryki
- 1 łyżeczka oreagno

Wykonanie:
Paprykę rozkroić na większe kawałki, pozbyć się pestek. Każdy kawałek skropić oliwą z oliwek i posypać solą. Zapiec rozłożone na blaszce w piekarniku nagrzanym do 180-200 stopni ok. 20 min. Najlepiej aż skórka zacznie mocno brązowieć. Upieczoną paprykę ostudzić i obrać ze skóry. Cebulę i czosnek pokroić i podsmażyć na oliwie. Nie trzeba kroić ich bardzo drobno, ponieważ wszystko będzie blendowane. Należy pamiętać, aby czosnek wrzucić na patelnię nieco później niż cebulę, aby się nie przypalił. Bulion podgrzać i wrzucić wszystkie składniki razem z przyprawami. Gotować na małym ogniu do 30 min. Ilość bulionu zależy od tego jakiej konsystencji lubimy kremy, czy rzadsze czy gęstsze. Warto odlać trochę bulionu z gotowania przed blendowaniem, aby nie uzyskać płynnej zupy zamiast kremu, a później dolać jeśli wyjdzie jednak za gęsty. Po podgotowaniu całość zblendować, ja zawsze wyciągam przed tym z zupy liście laurowe.

Groszek ptysiowy z cieciorki:
Ciecierzycę (ilość wg potrzeb) zamoczyć na noc. Na drugi dzień odcedzić i pozostawić do wysuszenia. W misce wymieszać niewielką ilość oliwy z dowolnymi przyprawami - u mnie chilli, słodka papryka, zioła prowansalskie, sól. Ciecierzycę dobrze wymieszać z olejem z przyprawami i wyłożyć równomiernie na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piec w piekarniku nagrzanym do 180-190 stopni ok. 30 min.






Wegetariański obiad IV Zimowy obiad wegański Zupa na jesień 

poniedziałek, 24 listopada 2014

drobiowa pieczeń rzymska z jajkiem, suszonymi pomidorami i tymiankiem


     Konkretny kawałek mięsa, który zadowoli nawet tę bardzo mięsożerną męską część towarzystwa. Dowodem jest chociażby to, że po zrobieniu takiej pieczeni pierwszy raz, po dwóch dniach musiałam ją zrobić ponownie, bo mojemu mężczyźnie tak przypadła do gustu. Porcja na zdjęciu nie jest jakaś duża, ale dla takiego mężczyzny to właśnie porcja na raz. No może półtora, no i ja się też trochę załapałam ;) Dla mnie samej starczyłaby spokojnie na kilka obiadów, bo mięso z indyka z dodatkiem jaj potrafi zasycić. Na większą rodzinkę można oczywiście zrobić większą pieczeń w standardowej wielkości keksówce.

Składniki:
- 500g mięsa mielonego z indyka
- 4 jajka
- 1 większa szalotka
- 1 łyżka oliwy z oliwek
- 2 łyżki otrębów gryczanych
- 1 łyżka siemienia lnianego
- 2 duże kawałki suszonego pomidora z oliwy
- 2 łyżki posiekanego świeżego tymianku
- 1/2 łyżeczki soli
- 1/2 łyżeczki ziół prowansalskich
- 1/2 łyżeczki przyprawy do mięsa mielonego
- szczypta kolorowego pieprzu
- szczypta chilli
- szczypta granulowanego czosnku

Wykonanie:
Szalotkę posiekać i podsmażyć na oliwie z oliwek ze szczyptą soli, a 3 jajka ugotować na twardo. Suszone pomidory posiekać na mniejsze kawałki, ale nie za drobno, aby w pieczeni było je wyraźnie widać. Wymieszać je z mięsem mielonym, surowym jajkiem i resztą składników oprócz ugotowanymi jajkami i podsmażoną cebulą. Lekko wyrobić, aby wszystkie składniki dobrze się połączyły, można na chwilę odstawić, aby otręby spęczniały. Całość podzielić na 2 części, pierwszą wyłożyć na dnie naczynia żaroodpornego lub foremki do babki/chleba, lekko przyklepać. W wyłożonym mięsię zrobić nie za głęboki rowek i ułożyć na nim trzy ugotowane jajka. Jajka równomiernie zakryć resztą mięsa. Na wierzch wyłożyć cebulę i całość wyrównać, w miarę możliwości na jak najbardziej okrągły kształt. Włożyć do piekarnika nagrzanego na 175-180 stopni i piec 40-50 min.







Smaczna Jesień Wspomagam odporność

wtorek, 23 września 2014

zapiekanka z cukinii i pomidorów a'la caprese


     Lekkie zapiekane warzywa z serem camembert i oliwkami. Chociaż nie jestem jakąś wielką fanką pomidorów na ciepło, to w takiej wersji bardzo mi zasmakowały. Ja użyłam akurat śliwkowych - pysznie osłodziły całą zapiekankę. Bez makaronów, ziemniaków ani kasz, dlatego to propozycja w sam raz na kolacje. Przyznaje, że taką porcyjkę zjadłam sama, bo nie mogłam się powstrzymać, ale po czasie trochę żałowałam, bo to danie jest mega syte! Spokojnie najadłabym się połową :)

Składniki:
- 1 mała cukinia lub 1/2 średniej
- 2 małe lub 1 duży pomidor
- ok. 1/3 tradycyjnej wielkości opakowania sera camembert
- kilka sztuk czarnych oliwek
- 1 jajko
- 3 łyżki mleka
- 2 łyżki jogurtu naturalnego
- 1/2 łyżki skrobi kukurydzianej
- 1/2 łyżki oliwy z oliwek
- sól, pieprz, chilli, bazylia, gałka muszkatołowa

Wykonanie:
Cukinię  pokroić w plastry i oprószyć solą, bazylią i chilli. Podpiec na zwykłe lub grillowej patelni, aż lekko zmięknie. W tym czasie przygotować resztę składników - pomidora, camembert i oliwki porkoić. Jajko rozbełtać i wymieszać z mlekiem, jogurtem, skrobią, solą, pieprzem oraz gałką muszkatołową. Gdy cukinia będzie gotowa, warzywa i ser układać po kolei w naczyniu żaroodpornym. Na nie ułożyć oliwki i całość zalać sosem. Z wierzchu można posypać ponownie bazylią. Zapiekać w 175 stopniach ok. 15-25 min, aż masa jajeczna się zetnie.


cała porcja = ok. 412 g


Włoskie smaki

sobota, 12 kwietnia 2014

wegetariański kapuśniak


    U mnie się ostatnio dzieje. Na szczęście w dobrym kierunku z czego jestem w końcu zadowolona. Nowa praca, związany z tym mały stres czy się sprawdzę i zmęczenie, bo jednak trzeba się przestawić na inny tryb pracy. Ale mam nadzieję, że szybko "wyrobię się" i organizm się przyzwyczai. I znowu będę miała siłę regularnie dodawać tutaj posty :)
    Obiady u mnie ostatnio albo żadne, albo robione w większych ilościach na szybko, żeby kolejnego dnia nie trzeba było myśleć co dziś zjeść. I tutaj sprawdził się idealnie kapuśniak z vege kiełbaskami. Niby tylko zupa, ale bardzo pożywna.

Składniki:
- 200g kapusty kiszonej
- 4 grillowe vege kiełbaski Polsoja (u mnie z papryką)
- 1 cebula
- 200g dyni (obecnie mrożona)
- 1/2 szklanki bulionu warzywnego
- 1 łyżeczka koncentratu pomidorowego
- 1 liść laurowy, 3 ziela angielskie
- 1/2 łyżeczki ostrej papryki, 1/2 łyżeczki majeranku
- szczypta soli, pieprzu, chilli

Wykonanie:
Kapustę lekko przepłukać, ale nie wylewać zalewy. Zalać ok. 1 litrem wody oraz bulionem i dodać liść laurowy oraz ziele angielskie. Kiełbaski i cebulę pokroić i przysmażyć na oliwie. Gdy kapusta będzie już wystarczająco miękka dodać kiełbaski z cebulą oraz rozmrożoną dynię. Doprawić i gotować aż dynia będzie miękka. Można dolać więcej wody, jeśli chcemy uzyskać więcej zupy oraz część zalewy po kapuście kiszonej, gdy ktoś lubi bardzo kwaśny kapuśniak. 



1 porcja = 1/4 całości

Wiosenne zupy Zdrowy tryb życia Dania dla urody Smaki dzieciństwa

czwartek, 16 stycznia 2014

napakowany serem, ale wciąż odchudzony burger z sosem a'la Big Mac


    Zdrowy domowy fast food? Jak dla mnie nie ma lepszego! Nie taki fast, ale przecież nie o to chodzi, chodzi o ten smak. Muszę przyznać, że mój nowy sprzęt się sprawdził idealnie: opiekacz-gofrownica-grill 3w1. Więc gruby grillowany sztejk xD z mięsa z inydka, z ciągnącym się żółtym serem light w środku, z dodatkiem warzyw i ulubionym sosem a'la Big Mac'owy - niewiem jak dla was, ale dla mnie to jest najlepszy sos na świecie :P To była wersja na kolacje, więc bez węglowodanów, ale np. z grahamką będzie jeszcze lepszy. Chociaż ja jedząc go w tej wersji nie poczułam jakoś tęsknoty za pieczywem.

Składniki na burgery (3 sztuki):
- 250g mięsa mielonego z indyka
- 1 jajko
- przysmażona cebula na 1 łyżce oliwy
- 2 plasterki sera żółtego light
- sól, pieprz, czosnek granulowany, przyprawa do mięsa mielonego, zioła prowansalskie

Składniki na sos a'la Big Mac (bardzo ważne jest tutaj zachowanie podanych proporcji):
- 2 łyżki jogurtu naturalnego
- 1 łyżeczka musztardy
- 1 łyżeczka bardzo drobno posiekanej cebuli
- 1 malutki korniszon - drobno posiekany
- 1/2 łyżeczki cukru
- kilka kropel octu jabłkowego

Wykonanie burgerów:
Mięso wymieszać z jajkiem, cebulą i przyprawami. Podzielić na 3 części - 3 kotlety. Następnie mięso na jednego kotleta również podzielić na 2 części. Wziąć jedną i uformować w dłoni płaski placek. Na to nałożyć wcześniej przygotowany ser - ja złożyłam dwa plasterki i przekroiłam na pół, następnie znowu nałożyłam na siebie połówki i podzieliłam je na 3 części. Drugą część mięsa na dany kotlet również uformować w placek i nałożyć na pierwszą część z serem. Połączyć i uformować kotleta. Smażyć do zarumienienia z obu stron.

Wykonanie sosu:
Składniki dokładnie wymieszać i najlepiej zostawić na kilka godzin, a nawet na noc do przegryzienia.

    Jeśli ktoś nie ma grilla, nie ma problemu - kotlety można swobodnie usmażyć na zwykłej patelni z odrobiną oliwy lub w wersji beztłuszczowej upiec w piekarniku. Oczywiście, aby jeszcze bardziej odchudzić burgery, można pominąć ser żółty. Jako dodatek do zestawu warzyw bardzo fajnie sprawdzi się tutaj jeszcze duszona cebula albo korniszony.

Wybaczcie jakość zdjęć - wieczór i tylko lampa błyskowa
144g = 1 burger 
23g - ok. 2 łyżeczki sosu 
Niskokaloryczny styczeń W Nowy Rok z SuperFoods

niedziela, 12 stycznia 2014

pasztet z białej fasoli


    Tak naprawdę ten pasztet to poobiednie resztki. Fasola, która dość mocno napęczniała, podwoiła swoją objętość i której nie sposób było zjeść, no bo ile dni można jeść na obiad fasolę. I tak myśląc myśląc myśląc... czy jakiś farsz, czy nadzienie, czy sałatka, przypomniało mi się że z fasoli można przecież zrobić pasztet. Jakby nie patrzeć - iście studencki, bo najtańszy jaki chyba może być ;P Jak dla mnie, brak mięsa wcale nie ujmuje mu smaku.

Składniki:
- ok. 150g suchej białej fasoli
- 1 jajko
- 1 łyżka mielonych migdałów
- 3 łyżki otrębów żytnich
- 1 ząbek czosnku
- po 0,5 łyżeczki: tymianku, kolendry, kminku, chilli, imbiru, gałki muszkatołowej
- 1/5 łyżeczki majeranku
- sól - wg. uznania (można w trakcie mieszania składników dosolić)
- 1 liść laurowy i kilka ziaren ziela angielskiego do gotowania fasoli

Wykonanie:
Fasole moczyć najlepiej całą noc. Namoczoną ugotować do miękkości (można nawet rozgotować) w wodzie z liściem laurowym i zielem angielskim. Odcedzić dość dobrze i zblendować. Masę wymieszać z migdałami, otrębami, jajkiem i przyprawami. Dodać przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku. Całość przełożyć do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia lub silikonowej albo jednorazowej jeśli ktoś posiada. Z wierzchu można posypać ulubionymi ziołami. Piec 40-50 min w 180 stopniach (to zależy też od rodzaju foremki). Jeśli pasztet z wierzchu szybko się zrumieni, można go przykryć po jakimś czasie folią aluminiową, aby zbyt się nie spiekł. Wyciągać z formy po całkowitym ostudzeniu.

Mój pasztet wyszedł dość płaski, bo ilość nie wielka, a to była najmniejsza foremka jaką miałam. Jeśli ktoś chciałby na spróbowanie zrobić jeszcze mniejszą ilość, można zrobić małe porcje w foremkach na muffiny :)




porcja 21g - pasek ok. 1cm

Niskokaloryczny styczeń Domowy Wyrób Orzech

piątek, 20 grudnia 2013

rosół po azjatycku


   Nie będzie typowo jak wokół, bo to nie danie wigilijne :P To bardziej obiad studentki, która siedzi jeszcze we Wrocławiu, nie może się doczekać powrotu za kilka dni do domu i musi coś jeść. Pogoda sprawia, że chce się zupy. Ale nie standardowej, a ostrej, aromatycznej, warzywnej zupy z nutką chińszczyzny :) Jednak tym razem nie zawiesistej i konkretnej, a przejrzystej i lekkiej, przede wszystkim rozgrzewającej.
    P.S. Świętom w kuchni jednak dałam się ponieść i ja, i wkrótce kilka dań nawiązujących do Świąt ;)

Składniki:
- bulion drobiowy (z 4 udek z kurczaka zamarynowanych w sosie chińskich "Nasi Goreng")
- 500g mrożonej mieszkanki warzyw chińskich (u mnie standardowo Lidl - nie jest to typowa nudna mieszanka chińska z przewagą marchewki, polecam!)
- 0,5 łyżki sosu sojowego
- 1 łyżka sosu Worcestershire
- 1 łyżka sosu rybnego
- 2 łyżki gotowego sosu chińskiego do makaronu (ze słoika)
- 1 łyżeczka startego imbiru
- 1 łyżeczka Kucharka
- 1 łyżeczka curry
- szczypta pieprzu, czosnku granulowanego
- dodatkowo: makaron z mąki sojowej (prawdziwy makaron sojowy, nie z fasoli mung - znalazłam w sklepie we Wrocławiu)

Wykonanie:
Udka gotujemy w wodzie z sosem rybnym, sojowym i Worcestershire ok. 20-25 minut. Następnie wrzucamy warzywa i doprawiamy. Gotujemy na wolnym ogniu kolejne 20 minut. Podajemy z makaronem oraz z obranym mięsem z udek.


czwartek, 12 grudnia 2013

parówkowa zapiekanka z pieczarkami


    Nie jest to najchudsze danie, wszystkiemu winne parówki. Wiem, są niezdrowe, to mieszanka nie wiadomo czego itd itd... Ale co zrobię, że je uwielbiam? :( Są szybkie w przygotowaniu, tanie i na bezwęglowowdanową kolację w sam raz. Więc, żeby nie było nudno powstała z nich zapiekanka z dodatkiem pieczarek. Zamiast nich może być tak naprawdę wszystko, co kto lubi. Zapieczone zamiast w żółtym serze to wymieszanym jajkiem z serkiem wiejskim, który równie fajnie się topi. Obiecuję następnym razem zrobić zdrowszą wersję z jakimś chudszym mięskiem ;P

Składniki:
- 4 parówki z kurczaka
- 1 jajko
- 1/2 kubeczka serka wiejskiego
- 4 duże pieczarki
- 1/2 cebuli
- ok. łyżka oliwy z oliwek
- przyprawy: sól, pieprz, przyprawa do pizzy, oregano, chilli




Wykonanie:
Cebulę i pieczarki pokroić w większe kawałki i podsmażyć na oliwie z oliwek. Parówki pokroić tak aby zmieściły się do naczynia do zapiekania i ułożyć płasko. Na nie ułożyć warstwę pieczarek z cebulą. Całość zalać wymieszanym jajkiem z serkiem wiejskim z dodatkiem przypraw. Zapiekać w 150 stopniach ok 15-20 minut (do ścięcia się górnej warstwy).





1/2 porcji = 236g