Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mąka pełnoziarnista. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mąka pełnoziarnista. Pokaż wszystkie posty

sobota, 19 marca 2016

dietetyczny wielkanocny mazurek waniliowy


    Święta już za pasem. Dla każdej osoby na diecie święta to pewnego rodzaju obawa. Czy uda się nie przytyć, czy uda się oprzeć tym wszystkim świątecznym smakołykom? Warto w takim razie przygotować parę zamienników z mniejszą liczbę kalorii. Tak jak w zeszłym roku tak i w tym mam dla Was odchudzoną wersję mazurka. Niestety musicie zapomnieć o kajmaku, ale możecie go zastąpić pysznym kremem waniliowym na bazie seria homogenizowanego. Całość jest słodka jak na mazurka przystało, ale nie jest tzw. ulepkiem, co mi osobiście w tradycyjnych mazurkach przeszkadza. 
     Taki mazurek zniknął u mnie w mgnieniu oka, więc myślę, że jedno posiedzenie rodzinki przy świątecznej kawce i też zostanie po nim tylko ślad, więc ubezpieczcie się w większą ilość, aby na pewno nie sięgnąć po te kajmakowe ;) Albo zróbcie odchudzony mazurek także w innej wersji - z czekoladowym kremem jaglanym z mojego zeszłorocznego przepisu :)

Składniki:
- 1,5 szklanki mąki gryczanej
- 0,5 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej
- 1 jajko
- 1 żółtko
- 4 łyżki zimnego oleju kokosowego
- 3 łyżki miodu
- 1 łyżeczka stewii

Nadzienie:
- 2 kubeczki naturalnego serka homogenizowanego
- 1 żółtko
- 2 łyżki miodu
- 2 łyżki żelatyny + 4 łyżki wody
- 1 laska wanilii
- garść migdałów
- 1/3 tabliczki gorzkiej czekolady min. 70 % kakao
- kilka sztuk czekoladowych jajeczek

Wykonanie:
Suche składniki na ciasto wymieszać. Dodać mokre składniki i zagnieść ciasto, uformować prostokątny bloczek, owinąć folią spożywczą i włożyć do lodówki na ok. 1 godzinę. Po tym czasie ciasto wyjąć i rozwałkować na ok. 1-1,5 cm grubości. Wyłożyć do formy, wyrównać/przyciąć brzegi, aby były równej wysokości, całość ponakłuwać widelcem. Piec w 175 stopniach przez ok 10-15 min. Po upieczeniu spód wyciągnąć z piekarnika i ostudzić. W tym czasie wymieszać serki homogenizowane z żółtkiem, miodem, rozpuszczoną w gorącej wodzie żelatyną oraz ziarenkami z laski wanilii (laskę rozciąć wzdłuż i nożem zebrać nasionka z wewnątrz). Przed dodaniem żółtka, dobrze jest całe jajko w skorupce zanurzyć we wrzątku, aby zabić bakterie. Masę serowo-waniliową wylać na spód i włożyć do lodówki na całą noc. Rozpuścić czekoladę - położyć metalową miskę na garnku z odrobiną gotującej się wody, do niej wrzucić kostki czekolady, mieszać do całkowitego rozpuszczenia czekolady. Lekko przestudzoną czekoladę wlać do rękawa cukierniczego lub małej torebki foliowej, naciąć sam czubek i "narysować" dowolny wzór na masie serowo-waniliowej. Migdały lekko posiekać i posypać wierzch. Jajeczka rozciąć na pół i ułożyć na masie.


czwartek, 25 lutego 2016

kakaowy chlebek z granolą


     Do tej pory zazwyczaj piekłam chlebek bananowy albo jeśli miałam zapas puree dyniowego to chlebek dyniowy. Jednak wpadł mi - czekoladoholikowi - do głowy chlebek kakaowy i to był trafiony pomysł. Świetnie nadaje się na drugie śniadanie lub zdrowy deser, zarówno sam jak i z dodatkami. A czemu nadziałam go granolą? Ten pomysł podpatrzyłam natomiast u Nigelli, ona dodała ją do muffinek. Granola dodaje całości fajnej chrupkości, spróbujcie! ;)

Składniki:
- 1 szklanka mąki pełnoziarnistej
- 0,5 szklanki mąki gryczanej
- 0,5 szklanki dowolnych otrębów (u mnie orkiszowej)
- 1,5 łyżki kakao
-  2 łyżeczki stewii
- 1,5 łyżeczki sody oczyszczonej
- 2 jajka
- 1 szklanka mleka
- 0,75 kubka jogurtu naturalnego
- 2 łyżki miodu
- 4 garści domowej granoli*

Wykonanie:
W jednej misce dokładnie wymieszać mokre składniki, a w drugiej suche, ale użyć tylko ok. 3 garści granoli. Do mokrych stopniowo dodawać suche ciągle mieszając najlepiej przy użyciu miksera. Masę wylać do silikonowej keksówki lub tradycyjnej wyłożonej papierem do pieczenia. Na wierzch posypać resztą granoli. Pięć w 175 stopniach przez 45-50 min do suchego potyczka. Podawać z ulubionym dżemem/marmoladą/konfiturą lub innym smarowidłem czy polewą.

*Przepis na domową granole możecie znaleźć tutaj. Ja do ciasta użyłam kakaowej czyli z dodatkiem ok. 1 łyżki kakao.




środa, 3 lutego 2016

serowe pączusie z piekarnika (gryczano-pełnoziarniste)


     Już jutro tłusty czwartek! Nie namawiam Was do zupełnej rezygnacji w ten dzień z tych tłuściutkich pączków, którymi wszystkie cukiernie będą wypełnione po brzegi, bo ja z pewnością się nie oprę. Ale jeśli chcecie zachować zdrową równowagę i cieszyć się pulchnymi pączusiami bez wyrzutów sumienia lub jednak macie silną wolę i nie macie zamiaru nawet spojrzeć na te bomby kaloryczne, mam dla Was pyszny zamiennik. 
     Pączki nie smażone w głębokim oleju? Pewnie. Nie z białej mąki? Oczywiście, że nie. Bez cukru? Da się. W takim razie są w ogóle zjadliwe? I to jak! Aż powiedziałabym, że są pochłaniane za szybko, bo jak to przy mini pączusiach bywa, nie można przestać po nie sięgać ;) Spokojnie zdążycie jeszcze zrobić je na jutro lub rano na świeżo, ponieważ robi się je ekspresowo, nie trzeba czekać aż wyrosną i najlepiej smakują na świeżo.

Składniki na 28 sztuk:
- 1 szklanka mąki gryczanej
- 1 szklanka mąki pełnoziarnistej
- 1 kostka chudego twarogu
- 1 jajko
- 3 łyżki jogurtu naturalnego
- 2 łyżki miodu
- 1 łyżeczka stewii
- 1/2 łyżeczka sody oczyszczonej
- kilka kropel aromatu pomarańczowego

Wykonanie:
Twaróg rozgnieść widelcem, dodać jajko, jogurt, miód i aromat pomarańczowy. Wszystko wymieszać, najlepiej przy użyciu miksera. Mąkę przesiać i wymieszać z resztą suchych składników. Do mokrych składników stopniowo dodawać suche składniki i mieszać. Dokładnie połączyć całość rękami i wyrobić na jednolitą masę. Formować małe kulki i układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Piec w 175 stopniach przez 15-20 minut. Podawać posypane cukrem pudrem.



czwartek, 10 grudnia 2015

pierogi ryżowo-pełnoziarniste ze szpinakiem


     Wigilia tusz tusz. Tradycja mówi - pierogi z kapustą i grzybami. Ale dlaczego by nie pokombinować w tym roku i zaserwować pierogi ze szpinakiem? Może to być bardzo fajna i lżejsza alternatywa albo urozmaicenie obok tradycyjnych pierogów na wigilijnym stole. Dla tradycjonalistów pierogi ze szpinakiem to świetny pomysł na lekki obiad. Mąka ryżowa - mąka bezglutenowa - nie posiada glutenu, który jak wiemy odpowiada za kleistość. Jednak dodatek mąki pełnoziarnistej i skrobii sprawia, że ciasto klei się świetnie, jest tylko nieco delikatniejsze. Przez to, że ciasto jest delikatniejsze, pierogi są pysznie mięciutkie. Polecam, na pewno Wam zasmakują.

Składniki na ciasto (na ok. 28 pierogów):
- 1/2 szklanki mąki pełnoziarnistej
- 2/3 szklanki mąki ryżowej
- 1/2 szklanki skrobii kukurydzianej
- 3/4 szklanki ciepłej wody
- 1 łyżeczka soli
- 1 łyżka oliwy z oliwek

Składniki na farsz:
- 250 g mrożonego szpinaku
- 1/4 kostki (ok 50 g) sera feta 
- 4 ząbki czosnku
- 1 mała cebula
- 1 łyżka oliwy z oliwek
- szczypta soli i pieprzu

Wykonanie:
Rozmrożony szpinak usmażyć na 1 łyżce oliwy z oliwek, z posiekaną cebulą i przeciśniętym przez praskę czosnkiem. Dodać rozdrobniony ser feta, dokładnie wymieszać i chwilę podusić. Farsz ostudzić. Wszystkie suche składniki na ciasto wymieszać w misce. Dolać ciepłej wody, aby ciasto się zaparzyło i wymieszać z suchymi składnikami. Dodać oliwię, wyłożyć na blat/stolnicę i wyrobić. Można odłożyć chwilę do odpoczęcia. Ciasto podzielić na części tak aby było jak najwygodniej i rozwałkować. Ciasto z mąki ryżowej jest dużo bardziej delikatne niż tradycyjne, miękkie i lekko kruche, dlatego trzeba je delikatnie wałkować i kleić pierogi, ciasto nie może być więc rozwałkowane za cienko. Wyciąć szerszą szklanką kółka, nałożyć 1 łyżeczkę farszu i skleić. Wrzucić do osolonego wrzątku i gotować po kilka sztuk, tak aby się nie skleiły ok. 3-5 min od momentu wypłynięcia.





     W tym roku uczestniczyłam w blogowym Mikołajkach. Wśród chętnych losowało się osobę, której wysyłało się prezent, inna osoba z kolei wylosowała mnie. Ja wylosowałam samą organizatorkę Violę tej akcji, dlatego tym bardziej zadanie było dla mnie ważne i czułam, że muszę stanąć na wysokości zadania. Sama prezent otrzymałam od Igora, który spisał się na medal! Paczka czekała na mnie już 3 dni przed Mikołajkami, co wywołało u mnie niezmierne zadowolenie. Zawartość paczki wprawiła mnie w jeszcze większe szczęście - zresztą sami zobaczcie :D


     Jestem bardzo zadowolona, że wzięłam udział w takiej akcji. To świetna zabawa i mam nadzieję, że w przyszłym roku też będzie okazja. Taka stara jestem, a cieszę się z takich Mikołajek jak dziecko ;) Wielkie brawa dla Violi!

piątek, 27 listopada 2015

czekoladowe ciasto buraczane /z czekoladą


     Grudzień za pasem, no i święta za pasem. Śnieg w tym roku też już do nas zawitał, dlatego mam dla was pyszne, wilgotne, mega czekoladowe ciasto buraczane, które można pięknie przyozdobić już w świątecznym i zimowym klimacie. Mnie - czekoladożerce, zadowala ono w pełni, po jednym kawałku czuję się usatysfakcjonowana, ale to nie znaczy, że nie jest ono uzależniające, więc uważajcie ;)

Składniki (na małą formę 18 cm):
- 1 szklanka puree z buraków - 2 średnie buraki
- 3 jajka
- 3 łyżki oleju arachidowego*
- 1/3 szklanki cukru trzcinowego
- 2 łyżki miodu
- 1/2 tabliczki gorzkiej czekolady
- 1/2 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej
- 3 łyżki kakao
- 2 łyżki zmielonego siemienia lnianego
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Składniki na polewę:
- 1/4 tabliczki gorzkiej czekolady
- 4 łyżki mleka

Wykonanie:
Buraki ugotować do miękkości i ostudzić. Zblendować na gładkie puree. Czekoladę połamać na kostki i rozpuścić w kąpieli wodnej, również ostudzić. Jajka wymieszać przy użycia miksera z cukrem, miodem i olejem. Dodać czekoladę i puree z buraków, ponownie wymieszać mikserem. Dodać suche składniki i delikatnie wymieszać, teraz najlepiej zrobić to szpatułką. Ciasto przelać do formy wyłożonej papierem do pieczenia i piec w temperaturze 180 stopni 45-50 min do suchego patyczka. Gdy lekko ostygnie w kąpieli wodnej rozpuścić czekoladę i mleko na polewę, delikatnie posmarować ciasto. Można posypać ulubionymi dodatkami np. orzechy, migdały, wiórki kokosowe, kolorowa posypka, skórka pomarańczowa, karmelizowane plastry pomarańczy, posypka świąteczna - ja użyłam jadalnych drobnych perełek.

*Zamiast oleju arachidowego można użyć innego aromatycznego lub o mniej intensywnym smaku oraz ulubione przyprawy lub aromaty.





1 porcja = 1/8 całości


  Jesienne słodkości!   Jesień pełna warzyw

Moje wypieki. Wielki powrót

wtorek, 27 października 2015

dyniowe ciastka z czekoladą


     Halloween tusz tusz, a dyni wokół pełno. Jesień pomału jakby nabiera koloru. Coraz więcej powycinanych pomarańczowych dyni wystawianych przed domy pięknie się wpasowywuje w ten krajobraz. Trend zapożyczony z Ameryki, ale mnie się podoba, ma swój urok. 
     Korzystając z tego, że w sklepach z każdym rokiem różnego rodzaju dynie są coraz bardziej dostępne, warto pokombinować z nią w kuchni. Ja osobiście najbardziej polecam hokkaido i piżmową, ze względu na łatwość obróbki. Zazwyczaj są nieduże, mają łatwą do obrania skórkę, albo w ogóle nie trzeba jej obierać jak w przypadku hokkaido. Małe dynie nie kroi się tak ciężko jak te duże i mają mało pestek. Na halloween'owy wieczór, zwłaszcza, że mogą was wtedy nawiedzić MAŁE GROŹNE ŁASUCHY, polecam upiec pyszne dyniowe ciastka z czekoladą ;) Są fajnie mokre, naturalnie słodkie, mają piękny kolor i będziecie mieli czyste sumienie, że dzieciaki nie dostały pustych cukrów :))

Składniki:
- 3/4 szklanki puree z pieczonej dyni*
- 3 łyżki oleju arachidowego Oleofarm
- 3 łyżki oleju o delikatnym smaku - u mnie olej z pestek winogron Oleofarm
- 1/3 szklanki cukru trzcinowego
- 1 łyżka miodu
- 1 szklanka mąki pszennej pełnoziarnistej
- 3/4 szklanki mąki orkiszowej pełnoziarnistej
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
- 1/2 łyżeczki soli
- 1/2 łyżeczki cynamonu
- 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
- szczypta imbiru
- 2 paski gorzkiej czekolady

*Do puree użyłam dyni hokkaido. Pokroiłam ją na dużą kostkę razem ze skórką, piekłam w 180 stopniach ok. 30 minut. Kiedy ostygła zmiażdżyłam ją w misce tłuczkiem do ziemniaków. Można zmiksować w mikserze.

Wykonanie:
Puree z dyni wymieszać przy użyciu miksera z olejami, cukrem i miodem. Mąki przesiać i połączyć z resztą suchych składników. Do suchych składników dodać połowę mokrych i wymieszać delikatnie szpatułką. Po chwili dodać drugą połowę i ponownie wymieszać. Całość dokładnie połączyć ręcznie i wyrobić plastyczne ciasto - powinno mieć konsystencję plasteliny. Z ciasta odrywać takie kawałki jakie chcemy mieć duże ciastka - trzeba pamiętać, że podczas pieczenia jeszcze urosną. Formować kulki, lekko spłaszczać i układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Z takiej ilości ciasta ja zrobiłam 8 sporych ciastek. Piec 12-15 minut w 180 stopniach.




1 ciastko = ok. 50-60 g


Kulinarne wyprawy z Olejami Świata Sposób na dynię 2015 Jesienne słodkości! Menu dla przyszłej mamy

wtorek, 4 sierpnia 2015

rustykalna tarta z czereśniami i truskawkami

    
     Mieszkanie jest, kuchnia jest, ale do wczoraj brakowało internetu. Ale w końcu jest :D Poza tym totalny brak sił. Upały i praca - od przeprowadzki trzeba dodatkowo do niej dojechać, no i wykańczanie mieszkania trochę wymęczyły mnie przez ostatni czas, trzeba się przyzwyczaić... Ale już za kilka dni zaczynam urlop, więc mam nadzieję, że naładuję bateryjkę :) 
     Dzisiaj mam dla was przepis na tartę rustykalną upieczoną jeszcze w starym mieszkaniu. Wtedy były czereśnie i truskawki, dzisiaj mogą być np. wiśnie i jagody. Dużo owoców, ciasto lekko kruche i lekko słodkie - pyszna kompozycja na letni sezon.

Składniki (forma o średnicy 18 cm):
- 0,75 szklanki mąki gryczanej
- 1,75 szklanki mąki z pełnego przemiału/pełnoziarnistej
- 2 jajka
- 2 łyżki jogurtu naturalnego
- 3 łyżki oliwy z oliwek
- 1 łyżka miodu
- 2/3 łyżeczki stewii (w zależności od tego jak słodkie ciasta lubicie)
- 2 łyżeczki cukru waniliowego z nutą kardamonu (można zastąpić zwykłym cukrem pudrem lub cukrem waniliowym)

Składniki na nadzienie:
- 2 garści truskawek
- 3 garści wydrylowanych czereśni/wiśni
- 2 łyżki cukru trzcinowego
- 1 łyżeczka skrobi kukurydzianej

Wykonanie:
Suche składniki na ciasto wymieszać najlepiej w misce. Dodać mokre składniki, wysypać na stolnice/blat i zacząć wyrabiać ciasto. Gdy wszystko dokładnie się połączy (ciasto będzie dosyć mokre) uformować kulkę i schować do lodówki na min. pół godziny. Aby przyspieszyć, ciasto można na krócej włożyć do zamrażarki. W tym czasie owoce wymieszać ze skrobią i wrzucić do garnka, dosypać cukier i chwilę poddusić, aby lekko puściły sok, ale nie za dużo i żeby się nie rozleciały. Schłodzone ciasto rozwałkować na wielkość trochę większą niż foremka. Wyłożyć na blaczce, nakłuć widelcem, wyłożyć owoce i zawinąć ciasto wystające poza foremkę do środka. Owoce można z zewnątrz posypać jeszcze cukrem. Całość piec w 180 stopniach 30-35 minut. Kroić gdy ciasto ostygnie, a owoce i sok nieco się zetnie.



Letnie owoce Uczta pod gołym niebem

poniedziałek, 30 marca 2015

dietetyczny mazurek z czekoladowym kremem jaglanym


     Dietetyczny mazurek? Da się? Da się! I to jak pysznie! Słodki, jak na mazurka przystało, czekoladowy na kruchym, ale nie za twardym pełnoziarnistym cieście. Jeden kawałek i moja potrzeba na słodkie i czekoladę jest zaspokojona. I rodzinka przy wielkanocnym stole też powinna być zadowolona. Zarówno te osoby liczące jak i nie liczące kalorii. Bo ciacho do kawy jest, które kompletnie nie smakuje jak "odchudzone", a i liczba kalorii obniżona o ponad połowę w porównaniu z tradycyjnym mazurkiem :))

Składniki na ciasto:
- 1 szklanka mąki pełnoziarnistej/z pełnego przemiału
- 1/2 szklanki mąki owsianej
- 1 jajko
- 2 łyżki jogurtu naturalnego
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- 1 łyżeczka cukru trzcinowego
- 1 łyżeczka cukru waniliowego
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- szczypta soli

Składniki na krem:
- 3/4 szklanki kaszy jaglanej
- ok. 1 i 1/2 szklanki mleka
- 6-8 sztuk suszonych daktyli
- 1 dojrzały banan
- 8 kostek gorzkiej czekolady

Wykonanie ciasta:
Składniki na ciasto połączyć na początku w misce, następnie gdy zaczną się sklejać przełożyć na blat wysypany mąką i wyrobić. Ciasto powinno być elastyczne, konsystencja powinna przypominać plastelinę. Kulkę ciasta włożyć na 30 min do lodówki. Następnie rozwałkować na grubość ok. 1 cm i przełożyć do formy wysmarowanej śladową ilością oliwy z oliwek oraz nakłuć dziurki widelcem. Upiec w piekarniku nagrzanym do 175 stopni przez 10-15 min. Lekko ostudzić.

Wykonanie kremu:
Kaszę jaglaną przepłukać wodą w celu pozbycia się goryczki. Ugotować w mleku do miękkości z dodatkiem pokrojonych daktyli - mleko powinno zostać całe wchłonięte przez kaszę. Do ugotowanej kaszy dodać rozgniecionego banana oraz rozpuszczoną w kąpieli wodnej czekoladę. Całość dokładnie zblendować. Masę przełożyć na upieczony spód, wygładzić i włożyć do lodówki najlepiej na całą noc. Przed podaniem udekorować.


1 kawałek = 1/8 całości


Wielkanocne Smaki - edycja V Wielkanocne Wypieki

czwartek, 19 marca 2015

pełnoziarnisty groszek ptysiowy do zupy


     Wiosna coraz bliżej, w sumie już pojutrze (albo jutro, różnie mówią) ;D Już za chwilę zaczną się pokazywać w warzywniakach świeże nowalijki, aaach już nie mogę się doczekać! Narazie mam dla Was zupę w wiosennym kolorze, ale nie ona gra tutaj rolę główną, a groszek ptysiowy. Pełnoziarnisty, lekki jak piórko. Mój debiut z ciastem parzonym. Zawsze uważałam je za niewykonalne, a to tak naprawdę nic trudnego. Wyobraźcie sobie jakie można zrobić z niego pyszne eklery np. z kremem jaglanym. Mmmm... możecie z pewnością się wkrótce tutaj takich spodziewać ;)

Składniki:
- 130 g mąki pełnoziarnistej
- 130 ml wody
- 45 g oleju kokosowego
- 2 jajka
- szczypta soli

Wykonanie:
Do garnuszka wlać wodę i olej kokosowy. Mieszać do rozpuszczenia oleju. Dodać mąkę pełnoziarnistą i szczyptę soli, wymieszać energicznym ruchem, aż masa będzie jednolita bez grudek. Całość przenieść do większej miski i wbić jedno jajko. Mieszać dokładnie do połączenia się jajka z mąką. Może to zająć chwilę i być pracochłonne, ale trzeba być cierpliwym ;) Następnie wbić drugie jajko i ponownie dobrze wymieszać. Masę przełożyć do rękawa cukierniczego - u mnie to woreczek śniadaniowy z małą odciętą dziurką na rogu. Na blachę wyłożoną papierem do pieczenia wyciskać małe groszki. Spiczaste końcówki ciasta na kuleczkach delikatnie wygładzić łyżką zamoczoną w zimnej wodzie. Piec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez ok. 15 minut, aż groszki wyrosną i delikatnie się zezłocą.





Wielki Post 2015 Wiosenny detoks Domowy Wyrób

porcja 10 g = garść groszku ptysiowego

sobota, 7 marca 2015

gryczana babka z jabłkami


     Babka/ciasto, które najczęściej robię późnym wieczorem, gdy w sumie powinno się już spać. I wtedy wychodzi najlepsze, nie wiem czemu ;P Na śniadanie drugiego dnia jak znalazł. Często zabieram je też ze sobą na siłownie i pełni formę posiłku potreningowego. Albo jest ratunekiem w sytuacji krytycznej, czyli gdy nagle zachce się czegoś słodkiego, bo jest naprawdę ekspresowe :)

Składniki (na tortownicę o średnicy 18 cm):
- 2 jajka
- 5 łyżek jogurtu naturalnego
- 150 ml mleka - ok. 10 łyżek
- 2 łyżki oleju (u mnie z pestek winogron)
- 1 łyżka miodu
- 1/2 szklanki mąki gryczanej
- 1/2 szklanki mąki pełnoziarnistej
- 4 łyżki cukru trzcinowego
- 1/2 łyżeczki cynamonu
- 1 większe lub 2 mniejsze jabłka

Wykonanie:
Wszystkie mokre składniki wymieszać. Następnie dodać suche i zmiksować na gładką, dość płynną masę. Jabłka pokroić w większą kostkę. Ciasto wylać do formy wyłożonej papierem do pieczenia lub wysmarowanej olejem. Na wierzch poukładać kawałki jabłka. Jabłka można też dodać do środka - wlać połowę masy, ułożyć jabłka, następnie druga część ciasta i ponownie jabłka. Z wierzchu ciasto można posypać cynamonem. Piec w piekarniku nastawionym do 175-180 stopni ok. 45 minut do suchego patyczka. 




1 porcja = 1/8 całości

czwartek, 26 lutego 2015

tarta z mąki jaglanej i pełnoziarnistej (bez masła) z nadzieniem serowo-rybnym


     Choróbsko i zwolnienie ma chociaż drobne plusy - jest czas na zrobienie pysznego obiadku, wymagającego nieco więcej zachodu niż wrzucenie makaronu czy ryżu do wrzątku i przysmażenie mięsa. Ale przy takiej tarcie tego czasu nie potrzeba też zbyt dużo, bo wykonanie ciasta na nią nie wymaga chłodzenia w lodówce przez 30 minut. Odrazu po wyrobieniu można je wykładać na formę i podpiekać - to w nim uwielbiam. A nadzienie to nic innego jak wyczyszczenie lodówki. A wyszło tak pysznie ;) I z dużą zawartością protein, co dla osób uprawiających sport (można chyba powiedzieć, że jestem taką osobą :P) jest bardzo cenne :)

Składniki na kruche ciasto:
- 2 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej
- 1 szklanka mąki jaglanej
- 2 jajka 
- 4 łyżki oliwy z oliwek (gdy ciasto będzie za suche podczas wyrabiania można dodać więcej oliwy)
- 4 łyżki jogurtu naturalnego
- 1 płaska łyżeczka soli

Wykonanie:
Składniki na ciasto wrzucić do miski i dobrze wymieszać. Gdy składniki zaczną się sklejać, zacząć wyrabiać ciasto i przełożyć na blat wysypany mąką. Gdy utworzy się gładka kulka, rozwałkować na grubość ok. 0,5 - 1 cm. Przełożyć do formy lekko nasmarowanej oliwą i nakłuć widelcem. Z wierzchu można posypać ulubionymi przyprawami. Piec ok 10 - 15 min. w 175 stopniach. Lepiej niedopiec niż za bardzo wypiec spód, bo ponownie będzie on się piekł z nadzieniem. Ostudzić.

Składniki na nadzienie:
- 150 g chudego twarogu
- 2 łyżki jogurtu naturalnego
- 1 jajko
- 1/2 wędzonej makreli
- 2 łyżki posiekanego szczypiorku
- 5 wędzonych pomidorów
- szczypta soli, pieprzu, granulowanego czosnku, ziół prowansalskich, świeżego tymianku

Wykonanie:
Twaróg rozgnieść widelcem, a następnie wymieszać z jogurtem naturalnym i jajkiem, aby powstała gęsta kremowa masa. Dodać rozdrobnioną makrelę i szczypiorek, dokładnie wymieszać. Suszone pomidory pokroić na mniejsze kawałki i ułożyć równomiernie na podpieczonym spodzie do tarty. Całość zalać twarogowo-rybną masą. Na wirzchu posypać ziołami prowansalskimi oraz świeżym tymiankiem. Wstawić do piekarnika nagrzanego na 175 stopni na 20 minut.

w trakcie przygotowań...


1 porcja = 1/4 całości (200 g)


Zdrowa przekąska Zastąp słoik pysznym daniem - III edycja