Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na śniadanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na śniadanie. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 kwietnia 2016

gryczane pancakes


     Ostatnio ciągle praca, praca i praca. Weekendy też wypełnione. Wielkimi krokami zbliża się majówkowe wesele przyjaciół, dlatego panieńskie, przedpanieńskie itd. Każdy weekend na dużych obrotach, poza domem, brak czasu na gotowanie, pieczenie... Nie no dobra, nie piekę ostatnio celowo, żeby zmieścić się w wymarzoną sukienkę ;) Ale wszystko wszystkim, śniadanie to świętość. Zawsze zjeść je trzeba i w sumie na śniadanie można sobie pozwolić na coś słodkiego. Gryczane pancakes, które Wam proponuję są szybkie, proste w wykonaniu, sycące i naprawdę można je jeść bez wyrzutów sumienia. Ulubione owoce i  mamy śniadanie idealne :)

Składniki:
- 1 szklanka mąki gryczanej
- 2 łyżeczki stewii
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- szczypta soli
- 1 jajko
- 1 szklanka mleka
- 1 łyżka masła orzechowego
- 1 łyżka miodu + do polania pancakes'ów
- 1 łyżka oleju kokosowego
- ulubione owoce

Wykonanie:
Składniki na placuszki dokładnie ze sobą wymieszać, najlepiej za pomocą miksera. Ciasto wylewać na patelnię po ok. 1/2 chochelki. Smażyć z każdej strony po kilka minut do zarumienia.






czwartek, 25 lutego 2016

kakaowy chlebek z granolą


     Do tej pory zazwyczaj piekłam chlebek bananowy albo jeśli miałam zapas puree dyniowego to chlebek dyniowy. Jednak wpadł mi - czekoladoholikowi - do głowy chlebek kakaowy i to był trafiony pomysł. Świetnie nadaje się na drugie śniadanie lub zdrowy deser, zarówno sam jak i z dodatkami. A czemu nadziałam go granolą? Ten pomysł podpatrzyłam natomiast u Nigelli, ona dodała ją do muffinek. Granola dodaje całości fajnej chrupkości, spróbujcie! ;)

Składniki:
- 1 szklanka mąki pełnoziarnistej
- 0,5 szklanki mąki gryczanej
- 0,5 szklanki dowolnych otrębów (u mnie orkiszowej)
- 1,5 łyżki kakao
-  2 łyżeczki stewii
- 1,5 łyżeczki sody oczyszczonej
- 2 jajka
- 1 szklanka mleka
- 0,75 kubka jogurtu naturalnego
- 2 łyżki miodu
- 4 garści domowej granoli*

Wykonanie:
W jednej misce dokładnie wymieszać mokre składniki, a w drugiej suche, ale użyć tylko ok. 3 garści granoli. Do mokrych stopniowo dodawać suche ciągle mieszając najlepiej przy użyciu miksera. Masę wylać do silikonowej keksówki lub tradycyjnej wyłożonej papierem do pieczenia. Na wierzch posypać resztą granoli. Pięć w 175 stopniach przez 45-50 min do suchego potyczka. Podawać z ulubionym dżemem/marmoladą/konfiturą lub innym smarowidłem czy polewą.

*Przepis na domową granole możecie znaleźć tutaj. Ja do ciasta użyłam kakaowej czyli z dodatkiem ok. 1 łyżki kakao.




czwartek, 7 stycznia 2016

najłatwiejszy chleb pszenno-żytni ze słonecznikiem (bez wyrabiania)


     Na nowy rok zaproponuję wam domowy własnoręcznie robiony chleb z chrupiącą skórka, który jest dziecinnie prosty w wykonaniu. Ciasto na taki chleb nie wymaga wyrabiania, wystarczy tylko wymieszać dobrze składniki, co w moim przypadku jest dużym ułatwieniem, bo ja do wyrabiania ciast nie mam talentu. A ten chleb robiłam już kilka razy i za każdym razem pięknie wyrósł i smakował nieziemsko. Dla osób, które planują w tym roku zmienić swoje nawyki żywieniowy na początek polecam właśnie taki chleb, a z pewnością zrezygnujecie z jedzenia kupnego chleba ze sztucznymi dodatkami.

Składniki:
- 300 g mąki pszennej chlebowej typ 750
- 200 g mąki żytniej typ 720
- 2 niepełne szklanki ciepłej wody
- 1 opakowanie suchych drożdży
- 1/2 szklanki słonecznika
- 1 łyżeczka soli
- ok. 1 łyżki oliwy z oliwek

Wykonanie:
Mąki wymieszać z drożdżami, słonecznikiem i solą. Dolać wodę i wymieszać ciasto łyżką, aby składniki dokładnie się połączyły można na koniec wszystko wymieszać ręką (ciasto będzie dość mokre). Ciasto przykryć ściereczką lub folią spożywczą i odstawić w ciepłe miejsce - można nagrzać piekarnik na chwilę do 50 stopni, wyłączyć i włożyć tam miskę z ciastem lub można także ustawić ją na garnku z gorącą parującą wodą. Ciasto pozostawić na ok. 1 godzinę do wyrośnięcia. Po tym czasie przełożyć ciasto do keksówki wysmarowanej oliwą z oliwek (można także obsypać otrębami) i łyżką zmoczoną w wodzie wyrównać powierzchnię chleba. Posypać z wierzchu słonecznikiem. Chleb przykryć ścierką lub folią i ponownie zostawiam do wyrośnięcia na ok 1 godzinę (nie przykrywać zbyt ciasno, ponieważ chleb wyrośnie ponad poziom formy). Gdy chleb wyrośnie, piekarnik nagrzać do 200 stopni i piec 1-1,5 godziny (w zależności od piekarnika).




czwartek, 12 listopada 2015

dżem dyniowo-jabłkowy


     Jeśli została Wam jeszcze jakaś dynia albo macie zamrożony jakiś zapas, macie jeszcze szanse na wyczarowanie takiego pysznego dżemu. Słoneczny kolor i smak, a tak mało kalorii. Na rozgrzanie i osłodzenie śniadania w zimowe poranki i nie tylko :)

Składniki:
- ok 1/2 kg dyni - obrana, pozbawiona pestek i miąższu
- ok 1/2 kg jabłek - obranych, pozbawione gniazd
- 1/2 szklanki cukru żelującego - ja użyłam trzcinowego
- sok z 1/2 cytryny
- 1/2 łyżeczki cynamonu

Wykonanie:
Dynie i jabłka pokroić w większą kostkę. Do garnka wrzucić najpierw dynię i gotować z niewielką ilością wody - tak aby zakrywała ją w ok. 1/3, aby się nie przypalała, a dusiła. Gdy dynia lekko zmięknie dodać jabłka. Dusić całość do czasu aż dynia i jabłka będą miękkie. Dodać cukier, wymieszać i jeszcze pogotować przez 5-10 min - dynia i jabłka mogą się rozgotować, to nie stanowi problemu. Garnek zdjąć z palnika, dodać cynamon do smaku i całość zblendować. Dodać sok z cytryny. Wymieszać i ponownie gotować na małym ogniu (wszystko ma delikatnie bulgotać) przez ok. 30 min aż zgęstnieje. Gorący dżem przełożyć do wyparzonych słoiczków, odstawić do góry nogami i czekać do ostygnięcia.







1 porcja - 1 łyżeczka


Bezglutenowe śniadanie dla dziecka Prezenty na Mikołajki II Jesienne słodkości!

piątek, 8 maja 2015

drożdżowe ciastka orkiszowe z musem owocowym Primavika



   Przepis na coś z ciasta drożdżowego u mnie pojawia się chyba pierwszy raz. Dlaczego? Najnormalniej nie potrafię go wyrabiać z mąk pełnoziarnistych czy innych ciemnych. Nie potrafiłam do tej pory. Ale w końcu się udało! Nie wyrosło może rewelacyjnie jak to z mąki pszennej, ale wyrosło. I jest mięciutkie, a nie przykleiło się w całości do papieru do pieczenia, jak to czasem u mnie bywało :P 
     Pomysł na ciacha zaczerpnęłam od Elfa w kuchni, bo wydały mi się najprostsze w wykonaniu z możliwych. A i chciałam jakoś wykorzystać deserki Primaviki, które otrzymałam już jakiś czas temu. Dotarły do mnie wszystkie cztery smaki: soczyste jabłko, słoneczka pomarańcza, jesienna śliwka i tropikalny ananas. Na razie postanowiłam wykorzystać soczyste jabłko i słoneczną pomarańczę. I powiem wam, że nie umiem się zdecydować, z którym z nich ciacha smakują lepiej, bo oba są pycha! Te musy to nie tylko owoce, ale i dynia i ziarna zbóż, co daję bardzo fajne urozmaicenie. No i co w nich najfajniejsze - nie są słodzone cukrem, a syropem z agawy :)

Składniki:
- 2 szklanki mąki orkiszowej pełnoziarnistej
- 175 ml ciepłego mleka
- 2 łyżeczki suszonych drożdży
- 2 łyżeczki cukru trzcinowego
- 1 płaska łyżeczka stewii
- 0,5 łyżeczki cukru z ekstraktem wanilii i szczyptą kardamonu (można pominąć lub zastąpić odrobiną prawdziwej wanilii i szczyptą kardamonu)
- 0,5 płaskiej łyżeczki soli
- 1 łyżka oliwy z oliwek
- 4 x 1,5 łyżeczki deseru soczyste jabłko z ziarnami zbóż Primavika
- 4 x 1,5 łyżeczki deseru słoneczna pomarańcza z ziarnami zbóż Primavika
- 1 jajko

Wykonanie:
Suche składniki na ciasto wymieszać ze sobą (dałam i cukru trzcionwego i stewii, bo chciałam jednak ograniczyć ilość cukru za pomocą stewii, ale uważam że aby drożdże zapracowały jak trzeba chociaż trochę cukru jest potrzebne). Następnie mieszając dolać ciepłe mleko (nie za gorące) oraz oliwę. Gdy składniki się połączą ciasto wyłożyć na podsypaną mąką stolnicę/blat i wyrabiać ok. 3-4 minuty. Wyrobione ciasto włożyć do miski wysypanej mąką, przykryć ściereczką i odłożyć na ok. godzinę do wyrośnięcia. Po wyrośnięciu ciasto rozwałkować na grubość ok. 0,5 cm i podzielić na 8 prostokątów - ja podzieliłam najpierw na 6 części, a skrawki ponownie zagniotłam, rozwałkowałam i wycięłam jeszcze 2 prostokąty. Na środku każdego prostokąta położyć po 1,5 łyżeczki deseru Primavika. Następnie dwa przeciwległe końce połączyć lekko zlepiając i ponacinać po jednej stronie jak na zdjęciu. Z wierzchu ciastka posmarować rozbełtanym jajkiem. Piec ok. 15 min w 180 stopniach. Przed podaniem można posypać cukrem pudrem.

*Gdyby ktoś miał stracha przed wyrabianiem ciasta drożdżowego z mąki pełnoziarnistej tak jak ja  i nie wie jaką konsystencje powinno mieć wyrobione ciasto drożdżowe, polecam wzorować się na tym filmiku. Mi pomógł ;)





1 ciastko = ok. 70 g

Wiosenne słodkości! Kuchnia Ameryki Północnej 2015

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Paprykarz z kaszą jaglaną Primavika - recenzja


     Jeszcze przed Świętami dotarła do mnie piękna paczuszka od firmy Primavika (ślędzący mnie na instagramie napewno zauważyli). Współpraca z Primavika ucieszyła mnie tym bardziej, że cechuje ich naprawdę wysoka jakość, naturalne składniki produktów, no a oferta przeznaczona jest głównie dla wegetarian i wegan, dla osób racjonalnie i z głową się odżywiających i z pewnością tych dbających o swoją linię. Oczywiście Święta żyją swoim życiem, tradycyjne potrawy trzeba zjeść, więc za zawartość paczuszki dotychczas się nie zabierałam. Dzisiaj przyszedł czas na przetestowanie pierwszego produktu - paprykarzu z kaszą jaglaną. Jest to pasztet dla wegetarian i wegan jak sam producent nam komunikuje.

Skład: 
woda, olej roślinny rzepakowy, koncentrat pomidorowy, kasza jaglana 17%, teksturowane białko sojowe, cebula, marchew, przyprawy (zawierają seler i gorczycę), skrobia kukurydziana, sól, seler, pietruszka, hydrolizat białka roślinnego, substancja zagęszczająca, guma guar, przeciwutleniacz: kwas askorbinowy = witamina C, aromat z ekstraktu drożdżowego.




Ocena wizualna:
Jeśli chodzi o skład jest naprawde dobry. Jedyne co mnie osobiście razi to guma guar, no ale na tle całej reszty składników można ją przeoczyć ;) Wygląd paprykarza zdecydowanie na tak - kolor smakowity i wyraźnie widać kaszę jaglaną. Ciekawa jest też konsystencja, bo jest mniej zbity niż tradycyjny paprykarz, co wg mnie jest na plus, bo dzięki temu nie powinien być za suchy.



Ocena smaku:
Paprykarz sprawdza się jako alternatywa dla wegetarian i wegan, tak jak wspominałam nie jest suchy, co często się zdarza w wegetariańskich zamiennikach tradycyjnych past, pasztetów czy właśnie paprykarzy, których próbowałam i osobiście mnie do nich zniechęca. Dodatek kaszy jaglanej idealnie się tutaj sprawdza, uważam że nawet lepiej niż ryż w tradycyjnym paprykarzu. Otwierając słoiczek odrazu można poczuć typowy zapach paprykarza, aż ślinka zaczęła mi cieknąć ;) Ale nie jest to typowy uderzający swąt ryby. Smak też przypomina oryginalny paprykarz, jednak bez tego posmaku ryby. Przyprawy dają tutaj za to charakterystyczny ostry dla paprykarza posmak. Przy pierwszym zetknięciu z produktem wyczuwalny jest słony posmak (bałam się, że będzie dla mnie za słony, bo soli używam coraz mniej i przez to jestem na nią wyczulona), ale to na szczęście tylko pierwsze wrażenie - smak jest idealnie zbalansowany :)



Ogólna ocena produktu: 10/10
Ocena nie mogła być inna, ponieważ paprykarz zniknął w jeden dzień :) Zostałam naprawdę mile zaskoczona produktem wegetariańskim (co nie tak często się w moim przypadku zdarza), no i zainspirowana, bo mam zamiar pokombinować, żeby zrobić samemu taki domowy paprykarz na bazie kaszy jaglanej.

P.S. Bułeczki, na które posmarowałam paprykarz to bułeczki irlandzkie z tego przepisu, jednak tym razem użyłam 100 g mąki orkiszowej i 100 g mąki z pełnego przemiału.

wtorek, 10 lutego 2015

konfitura/chutney z czerwonej cebuli


     Czy wam też zawsze styczeń i luty się tak ciągnie w czasie? Niby luty jest krótkim miesiącem, ale mam wrażenie że tylko przeciąga zimę, a jej serdecznie nie cierpię. Jedyny plus to taki, że dni pomału stają się dłuższe, ale i tak dopiero w marcu czuję jakąkolwiek poprawę aury i przypływ energii. Może to ten kalendarzowy początek wiosny (niestety nie zawsze zgrywający się z rzeczywistością) mnie lepiej nastraja. A teraz zimno, mokro i wszędzie czyhające choróbska. Ale mam na to pyszny sposób ;)
     Osobiście nigdy nie przełknę domowej roboty syropu z cebuli. No nie ma opcji! :P Ale konfitura z cebuli to co innego. Kompletnie nie czuć, że jest to produkt na bazie cebuli. Pysznie słodka, nawet powiedziałabym bardzo słodka, bez jakiejkolwiek cebulowej goryczki. Wyśmienita do mięs i do serów pleśniowych - nieziemskie połączenie, które musicie spróbować :D

Składniki:
- 3 czerwone cebule
- 1 łyżka oleju z pestek winogron (można użyć dowolnego, jednak bezzapachowego)
- 1,5 łyżki cukru trzcinowego
- 1 płaska łyżka miodu
- 1 łyżka octu balsamicznego
- 1 łyżka soku z cytryny
- 1/3 szklanki wody

Wykonanie:
Cebulę pokroić w piórka. Zeszklić na oleju i szczypcie soli. Następnie dolać 1/3 szklanki wody, aby cebula się poddusiła. Gdy woda nieco odparuje na patelnię z cebulą wsypać cukier trzcinowy, pozostawić chwilę i pozwolić aby nieco się rozpuścił, pod wpływem temperatury.  W tym czasie dodać miód, delikatnie wymieszać i ponownie zostawić na chwilę - niech słodzidła się skarmelizują. Po chwili dodać ocet balsamiczny oraz sok z cytryny. Wymieszać i potrzymać jeszcze przez chwilę na ogniu. Całość ostudzić i zmiksować. Można też podawać nierozdrobnione.



1 łyżeczka = ok. 12 g

(Nie) nudna kanapka ed II Walentynkowe menu Domowy Wyrób Zdrowa przekąska

sobota, 24 stycznia 2015

czekoladowe batoniki musli bez pieczenia


     Batoniki idealne po siłowni, do pracy albo gdy nagle najdzie ochota na coś słodkiego. Ale jako przekąskę jestem w stanie zjeść tylko pół takiego, bo są bardzo zapychające, przez dużą ilość pełnowartościowych składników. Dlatego w moim przypadku idealnie sprawdzają się jako rodzaj śniadania do pysznej kawki lub na głoda po wypocinach na siłowni
     Ps. Jestem mile zaskoczona liczbą wyświetleń na blogu w ostatnich dniach. Dziękuję! I zapraszam po więcej. Bo więcej czytelników to większa motywacja ;)
Składniki:
- 50 g płatków pszennych
- 50 g płatków owsianych
- 50 g płatków żytnich
- 50 g płatków jęczmiennych
- 2 łyżki owoców goji
- 2 łyżki rodzynek
- 2 łyżki orzechów ziemnych niesolonych
- 2 łyżki pestek dyni
- 3 łyżki miodu
- 1/2 tabliczki gorzkiej czekolady
- 3 łyżki mleka
- 1/2 banana

* ilość i rodzaj składników dowolna - można dać różne płatki lub jeden rodzaj, ulubione orzechy i inne owoce suszone, siemię lniane itp

Wykonanie:
Orzechy ziemne posiekać i wymieszać w misce z resztą suchych składników. Jeśli miód jest skrystalizowany należy go lekko podgrzać i rozpuścić -  ja robię to w kubku w mikrofalówce. Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej z mlekiem. Suche składniki wymieszać z miodem i czekoladą. Banana rozgnieść widelcem i także dodać do masy. Wszystkie składniki dokładnie wymieszać rękami. Mieszaninę przełożyć do keksówki, mocno ugnieść i włożyć do lodówki najlepiej na całą noc. Gdy całość stwardnieje delikatnie pokroić na batoniki.



1 porcja = ok. 50 g


Karnawałowe Słodkości! Niskokaloryczny styczeń Walentynkowe menu

piątek, 16 stycznia 2015

pasta kanapkowa z łososiem i awokado


    Jako że ostro zaczęłam uczęszczać na siłownię, to jeszcze bardziej przywiązuje uwagę do tego co jem. Staram się nie stosować zasady niektórych Pań, które zdarzało mi się obsługiwać podczas pracy w kawiarni -  "wypociłam się przez godzinę na siłowni to teraz mi się należy duże ciacho" ;P Bo po co się męczyć tą godzinę, skoro efekty z takim podejściem będą mizerne. Jedno z moich kolejnych postanowień to odstawić jak najwięcej gotowców, produktów przetworzonych itp., dlatego stawiam na własnoręcznie przygotowane smarowidła do pieczywa czy naleśników. Tym razem machnęłam pastę z mnóstwem ilości białka i spróbowałam dotąd nieznanego przeze mnie połączenie - awokado, ryba i nabiał. Pycha! :D

Składniki:
- 1 opakowanie serka wiejskiego
- 1/2 awokado
- 1/2 puszki łososia w sosie własnym (można użyć też wędzonego)
- szczypta soli, zielonego pieprzu

Wykonanie:
Serek wiejski odsączyć trochę z zalewy, aby pasta nie była za rzadka. Awokado pokroić w kostkę i razem z łososiem i serkiem wrzucić do miski. Doprawić i zblendować, w razie potrzeby ponownie doprawić wg uznania. Gotowe! :)



Domowy Wyrób Niski IG czyli świadome odżywianie 

sobota, 15 listopada 2014

jabłkowa granola


     Praca pracą, ale jeść trzeba. Z głową. Granola to idealnie śniadanie na wynos z dodatkiem jogurtu naturalnego i jakiegoś owoca. Słoiczek takiej mam zawsze w swoim biurku w pracy. A i gdy ma się ochotę pochrupać coś słodkiego przed komputerem jest super zamiennikiem dla cukierka czy ciastka. Dodatek jabłka w granoli zmniejsza nieco potrzebną ilość miodu, bo zarówno słodzi jak i skleja lekko wszystkie składniki ;)

Składniki:
- 1 szklanka płatków owsianych
- 1 jabłko
- 1 garść migdałów
- 1 garść orzechów włoskich
- 1 garść pestek z dyni
- 2 łyżki siemienia lnianego
- 2 łyżki wiórków kokosowych
- 4 łyżki miodu

Wykonanie:
Wszystkie suche składniki ze sobą wymieszać. Jabłko zetrzeć na tarce o jak najmniejszych oczkach, aby powstała z niego papka. Dodać do wymieszanych składników razem z miodem - jeśli miód jest mocno skrystalizowany, trzeba go podgrzać, aby stał się bardziej płynny. Wszystko wymieszać najlepiej widelcem i rozłożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piec w 150-160 stopniach od 15 do 25 min. Zależy to od tego jak bardzo podpieczoną chcecie uzyskać granole, czy bardziej rumianą czy mniej. Należy często do niej zaglądać podczas pieczenia, ponieważ każdy piekarnik grzeje inaczej, a granolę bardzo łatwo przypalić. W międzyczasie pieczenia granolę należy kilka razy przemieszać na blaszce, aby miód nie skleił całości w jedną wielką bryłę.




W orzechowym raju 3

wtorek, 7 października 2014

chlebek dyniowy


     Sezon na dynie najwyższy czas zacząć. Właśnie gotuję krem z dyni, bo nie wyobrażam sobie jesieni bez takiej zupki ;) A dla was przepis na chlebek dyniowy, który upiekłam kilka dni temu. Jest lekko słodki, można go jeść samego lub ze słodkimi dodatkami. Mój faworyt to twaróg i mango, jak widać na moim instagramie, gdzie serdecznie zapraszam do śledzenia :)

Składniki:
- 1/2 szklanki mąki graham
- 1/2 szklanki mąki gryczanej
- 3 małe lub 2 duże jajka
- 1 szklanka puree z dyni
- 1/4 mleka
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- 3 łyżki miodu
- 1/2 łyżeczki stewii
- 1 łyżka pestek dyni
- 2 łyżki orzechów włoskich
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
- 1/2 łyżeczki imbiru
- 1/2 łyżeczki cynamonu

Wykonanie:
Puree: Dynię pokroić na duże półksiężyce i pozbyć się pestek. Ułożyć na blaszce do pieczenia wyłożonej papierem i piec w 150 stopniach, aż będzie dość miękka. Ostudzić i obrać ze skóry. Zblendować lub rozgnieść widelcem na puree.

Ciasto: Puree z dyni zmiksować z jajkami, oliwą, miodem i mlekiem. Wszystkie pozostałe składniki suche wymieszać ze sobą. Do masy dyniowej porcjami dodawać suche składniki i miksować. Masę na ciasto przelać do silikonowej formy lub blaszanej wyłożonej papierem do pieczenia i wygładzić łyżką. Piec w 170-180 stopniach od 45 do 60 minut. Najlepiej sprawdzać co jakiś czas środek patyczkiem (ma być suchy), a z wierzchu się nie spiekło. Można po czasie wyłączyć ewentualnie grzanie z góry lub przełożyć blaszkę niżej.



1 porcja 48 g = ok. 1,5 cm grubości kawałek
Dynia na słodko i słono  Zabieramy ze sobą posiłek 
Rozgrzewające (wege) dania EDYCJA IISmaczna Jesień