niedziela, 6 kwietnia 2014

sojowe krokiety - naleśniki sojowe z sojową parówką chilli


    Są przepyszne! Parówka chilli, naleśniki z dodatkiem chilli, było ostrrro ;D Gwarantuję, że jeśli komuś zaserwujecie takiego krokiety to nikt wam nie jest w stanie zarzucić, że jest to danie dietetyczne. Jeśli chodzi oczywiście o walory smakowe. Bo jeśli chodzi o wartości spożywcze a i owszem :) Jeden taki krokiet może nie ma jakoś ogromnie dużo mniej kalorii niż tradycyjny (i tak ma mniej) ALE.... spójrzcie na wartości odżywcze mojej wersji krokieta na dole, a spójrzcie na wartości odżywcze zwykłego tutaj. W zwykłym krokiecie przeważają węgle i tłuszcz, u mnie przeważa białko. Wagowo bardzo podobnie i kalorycznie nawet też, ale czy jesteście w stanie najeść się takim jednym tradycyjnym krokiecikiem? Ja średnio. A tym z parówką sojową i na mące sojowej konkretnie się nasyciłam. To za sprawą tej magicznej dużej zawartości białka :))

Składniki na 2 naleśniki:
- ok. 1,5 jajka
- 0,25 szklanki mleka
- 1 łyżka mąki sojowej
- 0,5 łyżki skrobi kukurydzianej
- 1 łyżka oliwy z oliwek +  odrobina do przetarcia patelni przed smażeniem
- przyprawy: szczypta soli, chilli, przyprawa do gyrosa

Dodatkowe składniki do krokieta:
- 2 parówki sojowe CHILLI firmy Polsoja
- ok. 0,5 jajka
- 1 czubata łyżka bułki tarta z siemieniem lnianym firmy Oleofarm
- przyprawy: szczypta soli, słodka papryka, bazylia, oregano
- oliwa z oliwek do spryskania lub posmarowania krokietów przed pieczeniem

Wykonanie:
Składniki na naleśniki dokładnie wymieszać (2 jajka rozbełtać i odlać trochę do późniejszego panierowania). Patelnie przed rozgrzaniem posmarować cienką warstwą oliwy. Wylać jedną chochlę ciasta na naleśniki i smażyć aż się zarumieni. Przed następną porcją ciasto ponownie wymieszać, ponieważ mąka sojowa lubi osiąść na dnie. W jednym talerzu przygotować resztę jajka, w drugim wymieszaną bułkę tartą z przyprawami. W gotowe naleśniki dość ściśle zawinąć całą surową parówkę jak krokieta. Obtoczyć w jajku, a następnie w przygotowanej panierce. Ułożyć na blaszce wyłożonej papierem i spryskać oliwą z oliwek lub delikatnie posmarować pędzelkiem. Piec do zarumienienia ok. 15-20 min. w 160-170 stopniach. Po jakimś czasie można parówki obrócić i ponownie spryskać oliwą, aby równo zarumieniły się z obu stron.




1 porcja = 1 cały krokiet
Naleśniki wiosenne FIT Lekka Wielkanoc Zdrowy tryb życia

30 komentarzy:

  1. Ale oryginalny pomysł na krokiety :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A dla mnie te parówki ani troche nie były pikantne... średnio mi smakowały... zdecydowanie lepsze są te wędzone ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś mega pikantne nie są, ale dla mnie wyczuwalne :) A w połączeniu z chilli w naleśnikach już było fajnie ostro :D

      Usuń
  3. mmm.. jestem jak najbardziej na tak ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej! Ja jakoś dziwnie boję się sojowych rzeczy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się bałam. Mają specyficzny smak i potrzeba je czasem trochę "podrajcować" ale można z nich stworzyć naprawdę cudeńka :) Ja osobiście zakochałam się we wcześniej nie znanym tofu! :D

      Usuń
  5. ten pomysł bardzo mi sie podoba! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo jestem ciekawa jak smakują takie krokiety :)

    OdpowiedzUsuń
  7. mmm.. taka jestem ciekawa smaku... bo wyglądają WSPANIALE!

    OdpowiedzUsuń
  8. Toż to rewelacja! Nic dodać, nic ująć! Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Krokiety w 100 procentach sojowe, coś dla kobiet w moim wieku :) Do tego bardzo apetyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Takie zdrowe i na dodatek sojowe krokiety ? Nic tylko je trzeba zrobić i to szybko : D

    OdpowiedzUsuń
  11. dziwnie wyglądają, ale pewnie smaczne były :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow. świetnie wyglądają te sojowe naleśniki. Na pewno spróbuję :P
    Póki co zapraszam do siebie na faszerowane jajka http://wenus-lifestyle.pl/2014/04/jajka-faszerowane-na-wielkanoc/

    OdpowiedzUsuń
  13. Osobliwie wyglądają:) no jestem ciekawa smaku.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zadziwiasz pomysłami :D zgłodniałam :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ciekawie wyglądają :) Muszę spróbować!

    OdpowiedzUsuń
  16. O kurczę, ale pychota :P Bardzo smakowicie wyglądają :)

    Powiedz mi Kochana jak zrobiłaś te etykietki na górze, czyli "blog", "współpraca", "ile waży" itd. Ja siedzę nad tym już kilka tygodni i bez rezultatów a w internecie mimo jakichś instrukcji i tak nie wychodzi ;( Wspomożesz? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam bardzo że dopiero teraz odpisuje, ale ogólnie ostatnio mam mało czasu żeby tutaj zaglądać :(

      Już pomagam :) Aby zrobić takie zakładki na górze należy po kolei wchodzi w: "witryna blogger.com" czyli ta pomarańczowa ikonka w lewym górnym rogu - potem "Wyświetlenia: ...(liczba Twoim wyświetleń)" - otwierają się statystyki a w lewym pasku poszczegolne zakładki - naciskasz "Układ" - widzisz układ swojego bloga i na górze powinien być poziomy pasek "Dodaj gadżet" - naciskasz to i wybierasz w podstawowych "Strony" - bierzesz to i możesz edytować i dodawać Tworzyć strony bądź dodawać zalinkowane
      Jak Tworzyć swoje strony? w lewym pasku na którym był "Układ" są też "Strony". Tworzy się je podobnie jak posty :)

      Usuń
  17. nie jadłyśmy jeszcze takich krokietów ale wyglądają przepysznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ale ten krokiet mi się spodobał z tą panierką! :D Nadzienie jednak bym zmieniła, ale ten naleśnik... <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Jeszcze nigdy nie jadłam takich krokietów. Wyglądają pysznie. I ta parówka..mniam!: )

    OdpowiedzUsuń
  20. nawet nie wiedziałam, że są takie parówki, wygląda smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wyglądają obłędnie. Myślisz, że z wędzonymi kiełbaskami sojowymi będą smakowały dobrze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jak najbardziej. Myślę, że każde się tu sprawdzą, no może oprócz białych ;)

      Usuń
  22. Pięknie podałaś , a i zdjęcia super, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń